LALKI-SKLEP.SWIEBODZIN.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 4, 2010, 4:43 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2003-11-27 20:15:26
Online
Registered User

Joined: 2003-11-27 20:15:26
Otoz wlasnie, mam brata, niemal dwa razy ode mnie mlodszego, bo ma dopiero
14 lat i moi rodzice maja z nim taki oto uklad - za dobre oceny oni placa
jemu pieniadze, a za zle on placi im. Moj drugi, nieco tylko ode mnie
mlodszy brat, ktory niedawno rozpoczal studia na kierunku administracji,
obecnie zawziecie z nim dyskutuje i przekonuje go (podpuszcza ;) ), ze to
wcale nie jest az tak dobre i wychowawcze, bo uczy krotkotrwalego
postrzegania nauki jako takiej, a do tego narzuca wrecz materializm i swego
rodzaju wyrachowanie - no bo jak malemu nie bedzie sie chcialo, to moze miec
w dupie i nie uczyc sie, bo na przyklad bedzie go stac na zaplacenie za zla
ocene, a gdy bedzie potrzebowal pieniedzy, to nieco sie postara i sobie
"zarobi". Choc z drugiej strony uczy takze jakiejs zaradnosci zyciowej -
hmmm...
No i kto ma racje? ;)  Jak to jest w rzeczywistosci - z uwzglednieniem
przyszlosci takiego mlodego czlowieka?
Pozdrawiam
zf






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-11-27 22:57:09
Online
Registered User

Joined: 2003-11-27 22:57:09
Uzytkownik "zwykly_facet" napisal w wiadomosci

- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Otoz wlasnie, mam brata, niemal dwa razy ode mnie mlodszego, bo ma dopiero
> 14 lat i moi rodzice maja z nim taki oto uklad - za dobre oceny oni placa
> jemu pieniadze, a za zle on placi im. Moj drugi, nieco tylko ode mnie
> mlodszy brat, ktory niedawno rozpoczal studia na kierunku administracji,
> obecnie zawziecie z nim dyskutuje i przekonuje go (podpuszcza ;) ), ze to
> wcale nie jest az tak dobre i wychowawcze, bo uczy krotkotrwalego
> postrzegania nauki jako takiej, a do tego narzuca wrecz materializm i
swego
> rodzaju wyrachowanie - no bo jak malemu nie bedzie sie chcialo, to moze
miec
> w dupie i nie uczyc sie, bo na przyklad bedzie go stac na zaplacenie za
zla
> ocene, a gdy bedzie potrzebowal pieniedzy, to nieco sie postara i sobie
> "zarobi". Choc z drugiej strony uczy takze jakiejs zaradnosci zyciowej -
> hmmm...
> No i kto ma racje? ;)  Jak to jest w rzeczywistosci - z uwzglednieniem
> przyszlosci takiego mlodego czlowieka?

Jestem przeciw :-)
Uwazam, ze kazdy rodzic, podobnie jak osoby zawodowo zajmujace sie dziecmi i
mlodzieza musza wypracowac sobie to, co nazywa sie mniej wiecej kultura
pedagogiczna. Kazdorazowo wiec, jezeli zastanawia sie jak postapic ( moze
dotyczyc starszego rodzenstwa :-), lepiej skupic sie nie na tym, co trzeba
zrobic, ale co moze sie stac lub co zwykle sie dzieje.
W zasadzie ja nie widze celu w tym, by nagradzac ( lub karac) mlodziez za
oceny w formie pienieznej oraz  systematycznie.  W zamian i w miare
mozliwosci proponuje organizowac dziecku cos w rodzaju dni swiatecznych,
traktowanych w sposob szczegolny, np. Mikolaja, choinke, urodziny. I wtedy
obsypywac prezentami i nie zalowac pochwal.  W swiatecznym nastroju, ktory
wyjatkowo sprzyja, podkreslic, ze dziecko zapracowalo sobie na nagrode,
wyroznic, starannie umotywowac. Podeprzec jeszcze wspolnie obejrzanym filmem
lub czyms, co sprawia mu przyjemnosc.
enni






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-11-28 00:16:09
Online
Registered User

Joined: 2003-11-28 00:16:09
enni:
> ... W zasadzie ja nie widze celu w tym, by nagradzac ( lub karac)
> mlodziez za oceny w formie pienieznej oraz  systematycznie.
> [...] W zamian [...] proponuje organizowac dziecku cos w rodzaju
> dni swiatecznych [...] obsypywac prezentami i nie zalowac pochwal.
> [...] podkreslic, ze dziecko zapracowalo sobie na nagrode, wyroznic,
> starannie umotywowac. Podeprzec jeszcze wspolnie obejrzanym
> filmem lub czyms, co sprawia mu przyjemnosc.

A jaki widzisz sens w nie-pienieznych i nie-systematycznych formach
nagradzania za wyniki w nauce?
Czy nie wychodzi na to samo?
Czarek






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-11-28 10:08:08
Online
Registered User

Joined: 2003-11-28 10:08:08
Uzytkownik "zwykly_facet" napisal w wiadomosci

Jestem mama dwojki nastolatkow (13 i 15 lat)
Kiedys przyszedl do mnie syn opowiadajac jak to niektorzy koledzy dostaja
pieniadze za dobre oceny, majac nadzieje, ze i ja tak zrobie.
Wyglada na to, ze takie postepowanie rodzicow nie nalezy do rzadkosci.
Wytlumaczylam swoim dzieciom kategorycznie, ze nie bede im placic za oceny,
bo ucza sie nie dla mnie, tylko dla siebie, by w przyszlosci miec wieksze
szanse na dobra prace.
Nie mam natomiast nic przeciwko temu aby dziecko nagrodzic na koniec roku
szkolnego, ale nie za oceny, tylko za to, ze bylo obowiazkowe, pracowite i
wspaniale.
Forma nagrody - dowolna, ale z umiarem. Ja, po rozdaniu swiadectw, zabieram
dzieciaki na pizze, do kina, czasem kupie jakis drobiazg. Jest to dla nas
wyjatkowy dzien.
A co do motywacji do nauki, to stosuje pochwaly za kazdy, nawet najmniejszy
sukces dziecka w szkole. Zawsze podkreslam jakie dziecko jest zdolne, madre,
wspaniale...itd - to dziala :-).
Natomiast gdy widze "olewajacy" stosunek do szkoly, stosuje kary. Na moje
dzieci skutkuje zakaz wychodzenia z domu i dodatkowe obowiazki, ponad te,
ktore juz maja. Kara trwa do czasu az zauwaze skruche i powrot checi do
nauki. Kiedy to juz nastapi, znow sa pochwaly, wiekszy luz i wieksze
zaufanie.  I tak w kolko - na razie skutkuje. Moze w epoce wychowywania
bezstresowego moje metody wydadza sie dosc surowe, ale sa na pewno skuteczne
i nie przeszkadzaja w bardzo dobrych relacjach miedzy dziecmi i mna.
Nazywaja mnie swoja przyjaciolka:-).
Ja to nazywam "luzem kontrolowanym".
Pozdrawiam
Kasia






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-11-28 10:23:25
Online
Registered User

Joined: 2003-11-28 10:23:25
psychologi i zycie Zimbardo wsytarczy przeczytac zeby wiedziec czemu tak nie
robic:)
mamy motywacje zewnetrzna i wewnetrzna
pieniadze sa motywacja zewnetrzna ,ktoraj jest bardzo nietrwala, jak sie
motywacja skonczy to skonczy sie sens nauki
i co takiemu dzeiciakowi do konca szkoly placic-smieszneeeeeee:)
--
ciufakers pepo
Uzytkownik "zwykly_facet" napisal w wiadomosci

- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Otoz wlasnie, mam brata, niemal dwa razy ode mnie mlodszego, bo ma dopiero
> 14 lat i moi rodzice maja z nim taki oto uklad - za dobre oceny oni placa
> jemu pieniadze, a za zle on placi im. Moj drugi, nieco tylko ode mnie
> mlodszy brat, ktory niedawno rozpoczal studia na kierunku administracji,
> obecnie zawziecie z nim dyskutuje i przekonuje go (podpuszcza ;) ), ze to
> wcale nie jest az tak dobre i wychowawcze, bo uczy krotkotrwalego
> postrzegania nauki jako takiej, a do tego narzuca wrecz materializm i
swego
> rodzaju wyrachowanie - no bo jak malemu nie bedzie sie chcialo, to moze
miec
> w dupie i nie uczyc sie, bo na przyklad bedzie go stac na zaplacenie za
zla
> ocene, a gdy bedzie potrzebowal pieniedzy, to nieco sie postara i sobie
> "zarobi". Choc z drugiej strony uczy takze jakiejs zaradnosci zyciowej -
> hmmm...
> No i kto ma racje? ;)  Jak to jest w rzeczywistosci - z uwzglednieniem
> przyszlosci takiego mlodego czlowieka?
> Pozdrawiam
> zf







Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-11-28 10:43:20
Online
Registered User

Joined: 2003-11-28 10:43:20
Katarzyna:
> ... ucza sie nie dla mnie, tylko dla siebie, by w przyszlosci miec
> wieksze szanse na dobra prace.
> ... Forma nagrody - dowolna, ale z umiarem.

Ogolnie w dziecinstwie bylem motywowany nieco podobnie.
Pamietam np taka scene: nieopodal naszego bloku budowano szkole
i moi rodzice pokazujac na ludzi za oknem krzatajacych sie na budowie
tlumaczyli mi, ze jesli bede sie dobrze uczyc to bede jak ten pan inzynier
chodzic z teczka pilnujacy porzadku na budowie, a jesli uznam nauke
za zbedna to w przyszlosci bede pracowac ciezko jak ci panowie
w 'waciakach' i gumowcach (inzynier tez byl w gumowcach, ale nie
w 'waciakach', zas w biurze w baraku zmienial - podobno - gumowce
na zwykle buty).
Na studiach natomiast funkcjonuja stypendia za oceny.
Tak sie zastanawiam wlasnie, czy mniej romantyczny stosunek do
ew. wysilku we wczesnych latach nauki jest rzeczywiscie czyms 'zlym'?
Przeciez i tak dzieci motywuje sie materialnie: zabawki na dzien dziecka/
urodziny/gwiazdke... itd, dostaniesz to co chcesz jesli... itd... itp.
Im dluzej sie zastanawiam, tym bardziej sklaniam sie ku tezie, ze zwlaszcza
w naszym zromantyzowanym systemie traktowania wiedzy/nauki placenie
_wprost_ za oceny stanowi forme bardziej adekwatnego nagradzania niz
przecietnie.
Bo co takiego zlego jest w tym ze dziecko poczuje, ze jakosc jego wysilku
skutkuje _rowniez_ wprost gratyfikacjami o charakterze finansowym?
Pewien adekwatny drobny przedsmak doroslosci ma byc kolejnym tabu
dla dzieci?
Jesli dzieki placeniu za oceny wszyscy bedziemy miec korzysc chocby
z wiekszego poziomu swiadomosci zwiazanej z nastepstwami wysokiej
jakosci wlasnych dzialan, a co za tym idzie rowniez motywacje do
efektywnosci w dzialaniach przekladajacych sie na jakosc zycia,
to jestem za.... :)
oczywiscie bez przesady oraz nie jako jedyna forma nagradzania za
wyniki w nauce.
Czarek






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-11-28 10:52:56
Online
Registered User

Joined: 2003-11-28 10:52:56
Uzytkownik "enni" napisal w wiadomosci

> W zasadzie ja nie widze celu w tym, by nagradzac ( lub karac) mlodziez za
> oceny w formie pienieznej oraz  systematycznie.  W zamian i w miare
> mozliwosci proponuje organizowac dziecku cos w rodzaju dni swiatecznych,
> traktowanych w sposob szczegolny, np. Mikolaja, choinke, urodziny. I wtedy
> obsypywac prezentami i nie zalowac pochwal.  W swiatecznym nastroju, ktory
> wyjatkowo sprzyja, podkreslic, ze dziecko zapracowalo sobie na nagrode,
> wyroznic, starannie umotywowac. Podeprzec jeszcze wspolnie obejrzanym
filmem
> lub czyms, co sprawia mu przyjemnosc.

Ale co to za motywacja, gdy sie dostaje nagrode kilka miesiecy po jakims
duzym wysilku i staraniu...
Kania






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-11-28 11:10:24
Online
Registered User

Joined: 2003-11-28 11:10:24
Uzytkownik "cbnet" napisal w wiadomosci

> Im dluzej sie zastanawiam, tym bardziej sklaniam sie ku tezie, ze
zwlaszcza
> w naszym zromantyzowanym systemie traktowania wiedzy/nauki placenie
> _wprost_ za oceny stanowi forme bardziej adekwatnego nagradzania niz
> przecietnie.

Jakos mi sie to nie podoba, i nie mam konkretnego argumentu - tylko intuicja
podpowiada.
Bo jezeli nie bedzie kaski to dziecko przestanie sie uczyc?
Moza jednak zrobic inaczej - na koniec roku, jesli dziecko bedzie mialo
dobre oceny,
to np. obiecac komputer.
Sukces w zyciu jest uzalezniony od dlugofalowych dzialan, np. najpierw dlugo
trzeba uczyc
sie jezyka zeby to przynioslo efekt. Nagradzanie za kazda ocene dziala wrecz
przeciwnie,
nie motywuje dlugofalowo. To taki argument jakby co :)
Duch






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Dlaczego to JA mam za to placic?!?!

Mateusz Zbikowski

0

0

2010-01-03 17:53:46

No new posts Pistolet do oceny.

G_L_I

0

0

2009-12-03 04:15:34

No new posts i po co dzieciom zabawki?

Niesia

0

0

2009-12-03 04:15:34

No new posts Miejsca przyjazne dzieciom - co o tym myslicie ?

Mysza

0

0

2009-12-03 04:15:34


Who is online

Users browsing this forum: jarek d.,Yogi(n),oniOn,Lukasz Czyczylo [lukandelic],MOLNARka,Pawel Grajewski, prezenty and 5 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie