LALKI-SKLEP.SWIEBODZIN.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 4, 2010, 4:44 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2003-01-31 22:41:57
Online
Registered User

Joined: 2003-01-31 22:41:57
SKECZ O PAPUDZE
Episode 8 of series 1 from "Monty Python's Flying Circus" Sketch written by
John Cleese and Graham Chapman Translated by Tomasz Beksinski
Sprzedawca - Michael Palin
Klient - John Cleese
Kolejarz - Terry Jones
Sierzant - Graham Chapman
* [Klient wchodzi do sklepu ze zwierzetami. W reku trzyma klatke.]
* [Za lada schylony Sprzedawca.]
Klient : Dzien dobry, przyszedlem z reklamacja... (Sprzedawca nie reaguje)
Prosze pani?
Sprzedawca: (podnosi sie) Co ma znaczyc to "prosze pani"?
Klient : Przepraszam, mam katar. Przyszedlem z reklamacja.
Sprzedawca: Mam przerwe obiadowa.
Klient : Niewazne kolego. Chce zareklamowac te oto papuge, ktora kupilem w
tym oto sklepiku niecale pol godziny temu!
Sprzedawca: O tak, norweska blekitna, cos z nia nie tak?
Klient : Zaraz panu powiem co z nia nie tak: jest martwa, oto co z nia nie
tak!
Sprzedawca: Wcale nie, tylko drzemie! Niech pan spojrzy...
Klient : Sluchaj kolego, umiem odroznic martwa papuge od zywej: (podnosi
wyzej klatke) ta jest martwa.
Sprzedawca: Alez skad prosze pana, ona tylko drzemie.
Klient : Drzemie?
Sprzedawca: Wlasnie tak. Niezwykle ptaki te norweskie blekitne. Piekne
piora, no nie?
Klient : Upierzenie nie ma tu nic do rzeczy, ta papuga jest martwa jak
kamien!
Sprzedawca: Ona po prostu drzemie!
Klient : Dobrze, skoro drzemie, obudze ja:
* [Krzyczy przez klatke do papugi, ktora lezy na dnie]
HALO, POLY! MAM DLA CIEBIE SMAKOWITE SNIADANKO, TYLKO SIE ZBUDX, PAPUZKO
POLY!
* [Sprzedawca szybko reka uderza w klatke]
Sprzedawca: Poruszyla sie!
Klient : Wcale nie. To pan tracil klatke!
Sprzedawca: Nic takiego nie zrobilem!
Klient : Zrobil pan!
* [wyciaga papuge z klatki i krzyczy prosto do jej ucha]
Klient : HALO, PAPUZKO POLY, PRZEBUDX SIE!
* [Klient podrzuca ja do gory, ta spada na ziemie]
Klient : To sie nazywa martwa papuga!
Sprzedawca: Nie, ona jest ogluszona
Klient : Sluchaj kolego, mam juz dosc tej komedii, ta papuga bezwarunkowo
nie zyje! A gdy kupowalem ja niecale pol godziny temu zapewnial mnie pan, ze
jej totalny brak ruchu spowodowany jest zmeczeniem po dlugim i wyczerpujacym
skrzeczeniu!
Sprzedawca: Przypuszczalnie usycha z tesknoty za fiordami...
Klient : Usycha z tesknoty za fiordami?! Co pan mi tu wciska! Dlaczego lezy
nieruchomo na grzbiecie odkad przynioslem ja do domu?
Sprzedawca: Norweskie Blekitne lubia kimac na grzbiecie, przepiekny ptak,
jakie sliczne upierzenie!
Klient : Pozwolilem sobie dokladniej obejrzec te papuge i stwierdzilem, ze
poczatkowo siedziala na zerdzi tylko dlatego, ze byla do niej przybita!
Sprzedawca: No jasne, ze byla przybita, inaczej powyrywalaby prety i fru!
Klient : Sluchaj no koles, ta papuga nie zrobilaby zadnego fru! nawet gdybym
przepuscil przez nia 4000 woltow. Ona spi cholernym snem wieczystym!
Sprzedawca: Wcale nie, usycha z tesknoty!
Klient : Nie usycha, ale juz uschla! Tej papugi juz nie ma! Przestala
istniec! Odeszla na spotkanie ze swoim stworca! To zdechla papuga!
Sztywniak! Opuscilo ja zycie, teraz spoczywa w spokoju, gdyby nie przybil
jej pan do zerdzi wachalaby kwiatki od spodu! Strzelila w kalendarz i spiewa
teraz w anielskim chorze! To jest juz ex--papuga!
Sprzedawca: No to wymienie ja panu.
Klient : (do kamery) W tym kraju trzeba sie nagadac do utraty tchu, zeby cie
wysluchano
* [Sprzedawca szybko zaglada pod lade]
Sprzedawca: Przykro mi, ale papugi sie skonczyly.
Klient : Rozumiem, wszystko jasne...
Sprzedawca: Ale mam slimaka.
Klient : Czy on gada?
Sprzedawca: Raczej nie.
Klient : No to zamienil stryjek siekierke na kijek...
Sprzedawca: Cos panu powiem, niech sie pan wybierze do Bolton do sklepu
mojego brata, on panu wymieni ta papuge.
Klient : W Bolton? Dobra.
* [Klient wychodzi]
* [Klient wchodzi do sklepu z tabliczka : "IDENTYCZNY SKLEP ZE ZWIERZETAMI W
BOLTON", Sprzedawca wlasnie sprawdza swoje wasy (doklejone).]
* [Klient oglada sie uwaznie, zdziwiony. Patrzy na wystroj sklepu i podnosi
lezaca na ziemi klatke (ta sama).]
Klient : Przepraszam, to jest Bolton, prawda?
Sprzedawca: Nie, Ipswich.
Klient : (do kamery) Uroki kolei InterCity.
* [Klient wychodzi.]
* [Klient znajduje sie w dziale reklamacji kolei. Podchodzi do Kolejarza.
Kolejarz : (w strone Klienta) Wcale nie musze tego robic!!!
Klient : Ze co prosze?
Kolejarz : Jestem wykwalifikowanym chirurgiem mozgu, ale lubie byc panem
swojego czasu...
Klient : Przepraszam bardzo, ale co to ma do rzeczy?
Kolejarz : No, widzi pan, nie latwo jest zapelnic pol godziny programu...
Klient : Chcialem zlozyc reklamacje - jechalem do Bolton, a znalazlem sie w
Ipswich!
Kolejarz : Alez tu jest Bolton.
Klient : (do kamery) Sprzedawca w sklepie ze zwierzetami mnie oklamal!
Kolejarz : Nie mozna winic za to Brytyjskiej Kolei.
* [Klient wraca do tego samego sklepu]
Klient : A wiec jestem w Bolton!
Sprzedawca: Tak
Klient : Powiedzial mi pan, ze to Ipswich!
Sprzedawca: To byl kalambur.
* [Klient oglada sie za siebie przestraszony]
Klient : Kangur?
Sprzedawca: Nie, kalambur! Taki wyraz, ktory czyta sie tak samo od przodu i
od tylu.
Klient : Palindrom?
Sprzedawca: Tak.
Klient : To nie jest palindrom! Palindrom od Bolton brzmialby Notlob,
niestety...
Sprzedawca: Czego pan chce?
Klient : Przykro mi, ale nie zamierzam kontynuowac moich dociekan, bo to
wszystko robi sie zbyt glupie...
* [Wchodzi sierzant i przerywa skecz]:
Sierzant : W pelni sie z panem zgadzam, to jest glupie, dobra, dawajcie
dalszy ciag programu, no juz!
---------- ALTERNATYWNE ZAKOcCZENIE 1
Sprzedawca: (wychodzac zza lady) A ja nigdy nie chcialem zostac sprzedawca w
sklepie ze zwierzetami... Zawsze chcialem zostac... Drwalem !
(zdejmuje kitel- pod spodem ma czerwona-w krate koszule i szelki, zaklada
futrzana czapke) (zaczyna spiewac piosenke o drwalu)
---------- ALTERNATYWNE ZAKOcCZENIE 2
Sprzedawca: No, chyba niewiele mozemy w tej sytuacji zrobic...
Klient : No. Hm.
Sprzedawca: (patrzy na chwile na swoje stopy, robi gleboki wdech, mowi
cicho) Pojdziemy do mnie?
Klient : No, dobra, czemu nie.
Koniec






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-02-01 11:22:25
Online
Registered User

Joined: 2003-02-01 11:22:25
Chyba lepszy byl "mecz filozofow" (Grecja vs Niemcy)
PS.zreszta caly MP jest nieziemski...
taksacji nie budiet, bo nic mi do lba nie przychodzi! A chcecie sie posmiac
, to polecam "tequile' KrzysztofaVargi!
ms
Uzytkownik "kordi" napisal w wiadomosci

- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> SKECZ O PAPUDZE
> Episode 8 of series 1 from "Monty Python's Flying Circus" Sketch written
by
> John Cleese and Graham Chapman Translated by Tomasz Beksinski
> Sprzedawca - Michael Palin
> Klient - John Cleese
> Kolejarz - Terry Jones
> Sierzant - Graham Chapman
> * [Klient wchodzi do sklepu ze zwierzetami. W reku trzyma klatke.]
> * [Za lada schylony Sprzedawca.]
> Klient : Dzien dobry, przyszedlem z reklamacja... (Sprzedawca nie reaguje)
> Prosze pani?
> Sprzedawca: (podnosi sie) Co ma znaczyc to "prosze pani"?
> Klient : Przepraszam, mam katar. Przyszedlem z reklamacja.
> Sprzedawca: Mam przerwe obiadowa.
> Klient : Niewazne kolego. Chce zareklamowac te oto papuge, ktora kupilem w
> tym oto sklepiku niecale pol godziny temu!
> Sprzedawca: O tak, norweska blekitna, cos z nia nie tak?
> Klient : Zaraz panu powiem co z nia nie tak: jest martwa, oto co z nia nie
> tak!
> Sprzedawca: Wcale nie, tylko drzemie! Niech pan spojrzy...
> Klient : Sluchaj kolego, umiem odroznic martwa papuge od zywej: (podnosi
> wyzej klatke) ta jest martwa.
> Sprzedawca: Alez skad prosze pana, ona tylko drzemie.
> Klient : Drzemie?
> Sprzedawca: Wlasnie tak. Niezwykle ptaki te norweskie blekitne. Piekne
> piora, no nie?
> Klient : Upierzenie nie ma tu nic do rzeczy, ta papuga jest martwa jak
> kamien!
> Sprzedawca: Ona po prostu drzemie!
> Klient : Dobrze, skoro drzemie, obudze ja:
> * [Krzyczy przez klatke do papugi, ktora lezy na dnie]
> HALO, POLY! MAM DLA CIEBIE SMAKOWITE SNIADANKO, TYLKO SIE ZBUDX, PAPUZKO
> POLY!
> * [Sprzedawca szybko reka uderza w klatke]
> Sprzedawca: Poruszyla sie!
> Klient : Wcale nie. To pan tracil klatke!
> Sprzedawca: Nic takiego nie zrobilem!
> Klient : Zrobil pan!
> * [wyciaga papuge z klatki i krzyczy prosto do jej ucha]
> Klient : HALO, PAPUZKO POLY, PRZEBUDX SIE!
> * [Klient podrzuca ja do gory, ta spada na ziemie]
> Klient : To sie nazywa martwa papuga!
> Sprzedawca: Nie, ona jest ogluszona
> Klient : Sluchaj kolego, mam juz dosc tej komedii, ta papuga bezwarunkowo
> nie zyje! A gdy kupowalem ja niecale pol godziny temu zapewnial mnie pan,
ze
> jej totalny brak ruchu spowodowany jest zmeczeniem po dlugim i
wyczerpujacym
> skrzeczeniu!
> Sprzedawca: Przypuszczalnie usycha z tesknoty za fiordami...
> Klient : Usycha z tesknoty za fiordami?! Co pan mi tu wciska! Dlaczego
lezy
> nieruchomo na grzbiecie odkad przynioslem ja do domu?
> Sprzedawca: Norweskie Blekitne lubia kimac na grzbiecie, przepiekny ptak,
> jakie sliczne upierzenie!
> Klient : Pozwolilem sobie dokladniej obejrzec te papuge i stwierdzilem, ze
> poczatkowo siedziala na zerdzi tylko dlatego, ze byla do niej przybita!
> Sprzedawca: No jasne, ze byla przybita, inaczej powyrywalaby prety i fru!
> Klient : Sluchaj no koles, ta papuga nie zrobilaby zadnego fru! nawet
gdybym
> przepuscil przez nia 4000 woltow. Ona spi cholernym snem wieczystym!
> Sprzedawca: Wcale nie, usycha z tesknoty!
> Klient : Nie usycha, ale juz uschla! Tej papugi juz nie ma! Przestala
> istniec! Odeszla na spotkanie ze swoim stworca! To zdechla papuga!
> Sztywniak! Opuscilo ja zycie, teraz spoczywa w spokoju, gdyby nie przybil
> jej pan do zerdzi wachalaby kwiatki od spodu! Strzelila w kalendarz i
spiewa
> teraz w anielskim chorze! To jest juz ex--papuga!
> Sprzedawca: No to wymienie ja panu.
> Klient : (do kamery) W tym kraju trzeba sie nagadac do utraty tchu, zeby
cie
> wysluchano
> * [Sprzedawca szybko zaglada pod lade]
> Sprzedawca: Przykro mi, ale papugi sie skonczyly.
> Klient : Rozumiem, wszystko jasne...
> Sprzedawca: Ale mam slimaka.
> Klient : Czy on gada?
> Sprzedawca: Raczej nie.
> Klient : No to zamienil stryjek siekierke na kijek...
> Sprzedawca: Cos panu powiem, niech sie pan wybierze do Bolton do sklepu
> mojego brata, on panu wymieni ta papuge.
> Klient : W Bolton? Dobra.
> * [Klient wychodzi]
> * [Klient wchodzi do sklepu z tabliczka : "IDENTYCZNY SKLEP ZE ZWIERZETAMI
W
> BOLTON", Sprzedawca wlasnie sprawdza swoje wasy (doklejone).]
> * [Klient oglada sie uwaznie, zdziwiony. Patrzy na wystroj sklepu i
podnosi
> lezaca na ziemi klatke (ta sama).]
> Klient : Przepraszam, to jest Bolton, prawda?
> Sprzedawca: Nie, Ipswich.
> Klient : (do kamery) Uroki kolei InterCity.
> * [Klient wychodzi.]
> * [Klient znajduje sie w dziale reklamacji kolei. Podchodzi do Kolejarza.
> Kolejarz : (w strone Klienta) Wcale nie musze tego robic!!!
> Klient : Ze co prosze?
> Kolejarz : Jestem wykwalifikowanym chirurgiem mozgu, ale lubie byc panem
> swojego czasu...
> Klient : Przepraszam bardzo, ale co to ma do rzeczy?
> Kolejarz : No, widzi pan, nie latwo jest zapelnic pol godziny programu...
> Klient : Chcialem zlozyc reklamacje - jechalem do Bolton, a znalazlem sie
w
> Ipswich!
> Kolejarz : Alez tu jest Bolton.
> Klient : (do kamery) Sprzedawca w sklepie ze zwierzetami mnie oklamal!
> Kolejarz : Nie mozna winic za to Brytyjskiej Kolei.
> * [Klient wraca do tego samego sklepu]
> Klient : A wiec jestem w Bolton!
> Sprzedawca: Tak
> Klient : Powiedzial mi pan, ze to Ipswich!
> Sprzedawca: To byl kalambur.
> * [Klient oglada sie za siebie przestraszony]
> Klient : Kangur?
> Sprzedawca: Nie, kalambur! Taki wyraz, ktory czyta sie tak samo od przodu
i
> od tylu.
> Klient : Palindrom?
> Sprzedawca: Tak.
> Klient : To nie jest palindrom! Palindrom od Bolton brzmialby Notlob,
> niestety...
> Sprzedawca: Czego pan chce?
> Klient : Przykro mi, ale nie zamierzam kontynuowac moich dociekan, bo to
> wszystko robi sie zbyt glupie...
> * [Wchodzi sierzant i przerywa skecz]:
> Sierzant : W pelni sie z panem zgadzam, to jest glupie, dobra, dawajcie
> dalszy ciag programu, no juz!
> ---------- ALTERNATYWNE ZAKOcCZENIE 1
> Sprzedawca: (wychodzac zza lady) A ja nigdy nie chcialem zostac sprzedawca
w
> sklepie ze zwierzetami... Zawsze chcialem zostac... Drwalem !
> (zdejmuje kitel- pod spodem ma czerwona-w krate koszule i szelki, zaklada
> futrzana czapke) (zaczyna spiewac piosenke o drwalu)
> ---------- ALTERNATYWNE ZAKOcCZENIE 2
> Sprzedawca: No, chyba niewiele mozemy w tej sytuacji zrobic...
> Klient : No. Hm.
> Sprzedawca: (patrzy na chwile na swoje stopy, robi gleboki wdech, mowi
> cicho) Pojdziemy do mnie?
> Klient : No, dobra, czemu nie.
> Koniec







Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-02-01 12:31:03
Online
Registered User

Joined: 2003-02-01 12:31:03
Uzytkownik Maciej SKONIECZNY napisal:
> Chyba lepszy byl "mecz filozofow" (Grecja vs Niemcy)
> PS.zreszta caly MP jest nieziemski...
> taksacji nie budiet, bo nic mi do lba nie przychodzi! A chcecie sie posmiac
> , to polecam "tequile' KrzysztofaVargi!
> ms

[ciach 180 linii i 6,45 KB zbednego cytatu]
TNIJ POSTY, ODPOWIADAJ POD CYTATEM I DAWAJ TAKSY!!!
Ludzie, co sie z tym narodem dzieje. Nie dosc ze cytowac nie umieja, to
jeszcze taksa nie daja.
Pozdro
eagle_vis
Tax:
Prawdy programistow
    1. Zlorzeczenia to jedyny jezyk rozumiany przez wszystkich
programistow (postulat Troutmana).
    2. Prawa Makarijewa:
           * Pisanie programu komputerowego jest rozkosza.
     * Uruchamianie programu jest zmora.
    3. Tzw. wniosek z praw Pierce'a: Jezeli program zostal skompilowany
bezblednie za pierwszym razem, to na pewno nie bedzie dawal dobrych wynikow.
    4. Drugie prawo Weinberga: Gdyby budowlani budowali domy w taki sam
sposob, w jaki programisci pisza programy, to jeden dzieciol zniszczylby
cala cywilizacje.
    5. Prawa Weilera obslugi i konserwacji oprogramowania.
           * Kazdy dzialajacy program jest przestarzaly.
           * Kazdy program po kazdym uruchomieniu drozej kosztuje i
zabiera wiecej czasu.
           * Jezeli program jest uzyteczny, to bedzie musial byc zmieniany.
           * Pelna dokumentacje maja tylko programy bezuzyteczne.
           * Kazdy program rozszerzy sie tak, aby zajac cala dostepna
pamiec.
           * Wartosc programu jest odwrotnie proporcjonalna do jakosci
wynikow jego pracy.
     * Zlozonosc programu rosnie do momentu przekroczenia zdolnosci
programisty ten program konserwujacego.
    6. Duzy, monolityczny program jest jak talerz makaronu: pociagnij za
jedna nitke, a z drugiej strony bedzie sie sypac.
    7. Autor programu nigdy nie przetestuje go wiarygodnie.
    8. Nie ma programow bezblednie dzialajacych, a sa co najwyzej
niedostatecznie przetestowane.
    9. Dodanie urzadzenia przyspieszajacego do starego oprogramowania
spowolni dzialanie tego oprogramowania.
--
     . : |     www.kregarstwo.lagodne.prv.pl     | : .
   . : |    eagle_...@kregarstwo.lagodne.prv.pl    | : .
. : |  " ABSENTEM LAEDIT,  CUM EBRIO QUI LITIGAT "  | : .
   . : |             Publilius Syrus "Sententiae"  | : .






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-02-01 12:32:13
Online
Registered User

Joined: 2003-02-01 12:32:13
Uzytkownik Maciej SKONIECZNY napisal:
 > Chyba lepszy byl "mecz filozofow" (Grecja vs Niemcy)
 >
 > PS.zreszta caly MP jest nieziemski...
 >
 > taksacji nie budiet, bo nic mi do lba nie przychodzi! A chcecie sie
posmiac
 > , to polecam "tequile' KrzysztofaVargi!
 >
 > ms
 >
[ciach 180 linii i 6,45 KB zbednego cytatu]
TNIJ POSTY, ODPOWIADAJ POD CYTATEM I DAWAJ TAKSY!!!
Ludzie, co sie z tym narodem dzieje. Nie dosc ze cytowac nie umieja, to
jeszcze taksa nie daja.
Pozdro
eagle_vis
Tax:
Prawdy programistow
    1. Zlorzeczenia to jedyny jezyk rozumiany przez wszystkich
programistow (postulat Troutmana).
    2. Prawa Makarijewa:
           * Pisanie programu komputerowego jest rozkosza.
     * Uruchamianie programu jest zmora.
    3. Tzw. wniosek z praw Pierce'a: Jezeli program zostal skompilowany
bezblednie za pierwszym razem, to na pewno nie bedzie dawal dobrych wynikow.
    4. Drugie prawo Weinberga: Gdyby budowlani budowali domy w taki sam
sposob, w jaki programisci pisza programy, to jeden dzieciol zniszczylby
cala cywilizacje.
    5. Prawa Weilera obslugi i konserwacji oprogramowania.
           * Kazdy dzialajacy program jest przestarzaly.
           * Kazdy program po kazdym uruchomieniu drozej kosztuje i
zabiera wiecej czasu.
           * Jezeli program jest uzyteczny, to bedzie musial byc zmieniany.
           * Pelna dokumentacje maja tylko programy bezuzyteczne.
           * Kazdy program rozszerzy sie tak, aby zajac cala dostepna
pamiec.
           * Wartosc programu jest odwrotnie proporcjonalna do jakosci
wynikow jego pracy.
     * Zlozonosc programu rosnie do momentu przekroczenia zdolnosci
programisty ten program konserwujacego.
    6. Duzy, monolityczny program jest jak talerz makaronu: pociagnij za
jedna nitke, a z drugiej strony bedzie sie sypac.
    7. Autor programu nigdy nie przetestuje go wiarygodnie.
    8. Nie ma programow bezblednie dzialajacych, a sa co najwyzej
niedostatecznie przetestowane.
    9. Dodanie urzadzenia przyspieszajacego do starego oprogramowania
spowolni dzialanie tego oprogramowania.
--
     . : |     www.kregarstwo.lagodne.prv.pl     | : .
   . : |    eagle_...@kregarstwo.lagodne.prv.pl    | : .
. : |  " ABSENTEM LAEDIT,  CUM EBRIO QUI LITIGAT "  | : .
   . : |             Publilius Syrus "Sententiae"  | : .






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-02-01 15:50:01
Online
Registered User

Joined: 2003-02-01 15:50:01
> Chyba lepszy byl "mecz filozofow" (Grecja vs Niemcy)
> PS.zreszta caly MP jest nieziemski...

Racja. Ale niewiarygodne to jest dopiero "Ministerstwo Glupich Krokow"... za
kazdym razem placze ze smiechu.
No i niezapomniane teksty "Pani upierdliwa sie rozpukla" albo piosenka
spiewana przez ogromna rodzine (kilkadziesiat dzieci) "Bezbozni grzesznicy
wylewaja ja na ziemie - sperma dobra jest"...
tax (chyba?) included
pozdrowienia
--
Nurek
WWW: http://www.watra.of.pl
Forum: http://f4f.lo3.wroc.pl/f4f/?u=379






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-02-01 18:14:04
Online
Registered User

Joined: 2003-02-01 18:14:04
Uzytkownik Nurek napisal:
> Racja. Ale niewiarygodne to jest dopiero "Ministerstwo Glupich Krokow"... za
> kazdym razem placze ze smiechu.

Przy tym to chyba kazdy ROTFLuje ;P
> No i niezapomniane teksty "Pani upierdliwa sie rozpukla" albo piosenka
> spiewana przez ogromna rodzine (kilkadziesiat dzieci) "Bezbozni grzesznicy
> wylewaja ja na ziemie - sperma dobra jest"...

Masz na mysli ten skecz w "Sensie zycia" ? Bo jesli tak, to niezla jest
jeszcze wymiana zdan pomiedzy bezdzietnym malzenstwem bezposrednio po tym ^^
Pozdro
eagle_vis
Tax wojskowy:
Co dzis bedzie na obiad? - pyta zolnierz kucharza.
- Jeszcze nie wiem.
- Obiad ma byc za pol godziny, a ty nie wiesz co ugotowac?!
- Bo my nazwy nadajemy dopiero wtedy, gdy potrawy sa juz gotowe
Psychiatra odbiera telefon. Glos w sluchawce mowi:
- Niech pan powie, czy to normalne: od kilku miesiecy jeden facet trabi
o szostej rano w swoja trabke i budzi ponad setke ludzi. Czy nie mozna
cos z tym zrobic?
- Oczywiscie, zaraz przyjade. Prosze podac adres.
- Koszary, jednostka wojskowa....
--
     . : |     www.kregarstwo.lagodne.prv.pl     | : .
   . : |    eagle_...@kregarstwo.lagodne.prv.pl    | : .
. : | "QUIBUS DEERAT INIMICUS, PER AMICOS OPPRESSI" | : .
   . : |                      Tacyt, "Historiae"   | : .






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-02-01 18:46:04
Online
Registered User

Joined: 2003-02-01 18:46:04
> No i niezapomniane teksty "Pani upierdliwa sie rozpukla" albo piosenka
> spiewana przez ogromna rodzine (kilkadziesiat dzieci) "Bezbozni grzesznicy
> wylewaja ja na ziemie - sperma dobra jest"...

To zdaje sie pioseneczka z "Sensu zycia".Mnie zawsze do lez rozsmieszala
scena walki Czarnego rycerza z Krolem Arturem.
- Ucialem tobie reke.Poddaj sie.
- Eee....To tylko rana powierzchowna :)
TAX(stare):
Przychodzi zajaczek do lisicy.
- Lisico chcesz zarobic 100zl?
- Chce.
- To daj mi calusa.
Lisica mysli "lisa nie ma w domu, a 100zl piechota nie chodzi". Dala wiec
zajacowi calusa. A zajac:
- Chcesz zarobic jeszcze 100zl?
- Chce.
- To sie rozbierz.
Lisica sie rozebrala. A zajac:
- A jeszcze 100zl chcesz?
- Chce.
- No to chodx wykrecimy maly numerek!
No i wykrecili taki numer ze az zajac sie spocil. Gdy skonczyli zajac sie
ubral i poszedl do domu. Po jakims czasie do domu lisicy wpada jej maz i
pyta:
- Byl zajac?
- No bybybybyl - mowi lisica przerazona.
- A oddal 300zl??






Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-02-03 11:52:50
Online
Registered User

Joined: 2003-02-03 11:52:50
Nie ma ludzi normalnych. Sa tylko niedobadani.
Pawel






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Niespodzianka: Skecz o Papudze PL

Jacek Suliga

0

0

2010-02-07 00:04:38

No new posts python vs php - potrzebne argumenty

Piotr Keplicz

0

0

2010-02-02 06:37:58

No new posts Dlugi lot samolotem

M.Gali

0

0

2009-12-03 04:15:34

No new posts GW: Mieli wodke bron i nienawisc - b. dlugi reportaz Anny Bikont o Radzilowie

nos

0

0

2010-01-11 08:26:41

No new posts bardzo wazne !!!

Ewcia

0

0

2009-12-03 04:15:34

No new posts pl.rec.ksiazki FAQ V1.00 (bardzo dlugie)

c

0

0

2010-01-22 00:24:24

No new posts A ja Corsaira nie mam , chociaz bardzo chcialem...

Patryk Kostarski

0

0

2009-12-21 00:37:32

No new posts agresywna kotka - jak bardzo normalne?

Przemyslaw Wollenszleger

0

0

2009-12-03 04:15:34

No new posts nauka jezyka "obcego" (bardzo dlugie)

Gdama

0

0

2009-12-03 04:15:34

No new posts Jak bardzo niepopularny jest zapas wsrodpilotow PPG?

Zbigniew Gotkiewicz

0

0

2010-02-02 12:04:30


Who is online

Users browsing this forum: FSC,Tomek,IG-88, prezenty and 5 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie